WAF wygrywa I Edycję Memoriału Mikołaja Winnickiego
Szanowni kibice, obiecaliśmy że to nie koniec emocji w ten weekend i tak tez było. W dniu dzisiejszym nasza dzielna drużyna WAF 2010, wzięła dział w I edycji Memoriału Mikołaja Winnickiego.
Celem turnieju było uczczenie pamięci trenera który niegdyś prowadził zajęcia na Orliku przy Bażantarni i był osobą bardzo zasłużoną. Turniej się odbył a w nim wzięło udział 5 drużyn w tym nasi dzielni wojownicy.
W pierwszym meczu mierzyliśmy się z drużyną MUKS Julianów. Od samego początku narzuciliśmy swój styl gry i zakończyliśmy spotkanie wygraną 5-0. Wejście w turniej podobnie jak wczorajsze wejście w ligę było na prawdę mocne. Przed drugim meczem , trener naszego zespołu przestrzegał, aby zachowana była koncentracja i konsekwencja w grze.
W drugim meczu mierzyliśmy się z KLUB SNU, spotkanie mimo wygranej 3-0 nie było spotkaniem łatwym i musieliśmy również od samego początku pewnie atakować i konsekwentnie pilnować założeń jakie nałożył trener. Dobrze zaczęliśmy od bramki Antka na 1-0 i potem bardzo długo ten wynik się utrzymywał. Końcówka należała jednak do nas i pod sam koniec dołożyliśmy jeszcze 2 gole.
Wygrana w tym meczu zagwarantowała nam miejsce na podium i swoje myśli skupiliśmy na naszym pierwszym rywalu z za między a wiec przeciwko Dzikim Bażantom. Mecz z kategorii, starcia Dawida z Goliatem. Doskonale od szybkiego prowadzenia Dzikie Bażanty rozpoczęli turniej. Nasza drużyna, jak to zdążyła w dniu wczorajszym pokazać, bardzo szybko umie reagować na straconą bramkę. Po straconym golu przejęliśmy w pełni inicjatywę nad wydarzeniami boiskowymi. Nasz zawodnik Henio będąc tyłem do bramki obrócił się i w górny róg w okienko uderzył , było 1-1. Następnie szybko strzelone 2 bramki przez Antka na 2 -1 i na 3-1, sprawiły że złapaliśmy wiatru w żagle, i chcieliśmy więcej. Na 5 minut przed końcem, nasz zawodnik opuścił boisko na 2 minuty za przewinienie, i musieliśmy grać jednego mniej. Mimo to zdołaliśmy utrzymać prowadzenie i stworzyć sobie okazje do strzelenia gola. Końcówka meczu, ciągły napór na bramę rywala i chęć zdobycia kolejnych goli. Ostatecznie wygraliśmy 3-1.
W ostatnim meczu mierzyliśmy się z KS Ursynów. Mając w pamięci czerwcowy sparing w którym nasz zespół został pokonany, chcieliśmy pokazać że potrafimy i możemy powalczyć o końcowy tryumf. Mecz z początku był bardzo wyrównany. KS Ursynów kontrolowało grę, a WAF grał bardzo wysokim pressingiem. Dwa różne style gry obu zespołów, ale co ich łączyło to walka na boisku. W 8 minucie KS Ursynów po bardzo ładnej akcji zespołowej z której stworzyli grę w przewadze 3 na 1, strzeliło gola i WAF musiał gonić wynik. Wynik remisowy, dzięki lepszemu bilansowi bramek premiował nas do końcowego tryumfu. Ale zanim wydarzyło się co miało wydarzyć, drużyna KS Ursynów szła za ciosem i chciała dobić nas strzelając kolejnego gola. W pewnym momencie, dokładnie 3 minuty przed końcem nasza drużyna miała zryw i mocniej przycisnęła, częściej będąc pod bramką rywala. Postanowiliśmy zaryzykować i wprowadzić grę z lotnym bramkarzem, co pozwoliło nam na zbudowanie przewagi pod koniec meczu. Dosłownie ostatnia akcja meczu i nasz zawodnik został sfaulowany, to była ostatnia nadzieja na to że jeszcze odwrócimy losy meczu. Trener wyznaczył Dawida do wykonania rzutu wolnego, i z połowy boiska uderzył w samo okno. Zespół po meczu wyszedł, tryumfował i świętował!
Były to niesamowite emocje i cudowne chwile dla tych chłopaków!!! Na samym wręczeniu nasz zawodnik Dawid, został MVP całego turnieju! Długo tego turnieju nie zapomnimy, bo emocje jakie panowały i doping ponosił nas do walki i chęci gry. Ostatecznie zdobywamy złoto, tracimy 2 gole, strzelając 12. Za tydzień kolejne spotkania ligowe w lidze MZPN i lidze orlika w której będą mogli Państwo także zobaczyć poczynania młodszych grup wiekowych!!! Bądźcie z nami i za dzisiaj bardzo Państwu dziękujemy!!! Żółta Łódź Podwodna wygrywa!!! Gratulacje!!!!
